zBLOGowani.pl

Twierdza Modlin – rowerem wzdłuż dwóch rzek

Wracam do dłuższej przerwie. Przyznam się, że złapałem lenia i choć jakieś tam podróże odbyłem w tym roku, to w ogóle nie miałem ochoty na obróbkę zdjęć, a tym bardziej na pisanie. Pora to zmienić, bo jest o czym. Na dobry początek pierwszy dzień majówki i Twierdza Modlin.

Na tegoroczną majówkę nie miałem specjalnego planu. Cały jej przebieg wymyśliłem zaraz po świętach wielkanocnych. Plan na dni 3-5 maja miałem, a na pierwsze dwa dni majówki, jakoś nie specjalnie. Dlatego postanowiłem pojeździć w końcu na rowerze. Cel pierwszej przejażdżki rowerowej w tym roku to Twierdza Modlin, gdzie spędziłem kilkanaście lat swojego życia.

Plan wycieczki zakładał trasę: Twierdza Modlin – wzdłuż brzegów Narwi i Wisły, Zakroczym – wzdłuż brzegu Wisły, Gałachy i powrót do Twierdzy Modlin, przetestowanie nowej ścieżki rowerowej i powrót do domu. Szczegółową mapkę znajdziecie niżej.

W Twierdzy Modlin nie było mnie ładnych, kilka lat. Teraz chciałem sprawdzić jak zmienił się brzeg Narwi i Wisły, czy zostało coś zrobione (kiedyś były ponoć plany promenady – ale chyba tylko na planach się skończyło).

Twierdza Modlin – powrót na stare śmiecie

W kierunku twierdzy ruszyłem ścieżką rowerową wzdłuż ulicy Modlińskiej, dalej przeprawiłem się przez most na Narwi, a chwilę potem byłem już w obrębie historycznej warowni. Swoją drogą, na tegoroczne lato, zaplanowany został remont Mostu Pancera (nazwa mostu jest upamiętnieniem polskiego inżyniera por. Feliksa Pancera, który m.in. kierował pracami nad drewnianym mostem zwodzonym na Narwi, między Twierdzą Modlin a Wyspą Szwedzką) i szkoda, że pomyślano o budowie kładki rowerowej przez Narew, tym bardziej, że w niedalekiej gminie Czosnów oddano niedawno do użytku nowe ścieżki rowerowe, a byłoby to super połączeniem Twierdzy Modlin z Puszczą Kampinoską.

Na skrzyżowaniu ulic Chłodnej i Obwodowej, skręciłem w prawo i zjechałem w dół, ku Narwi, która za kilkaset metrów wpada do Wisły. Byłem jakoś tak zaoferowany powrotem na stare śmiecie, że w ogóle zignorowałem mijane zabytki po drodze (Bramę Ostrołęcką, pomnik upamiętniający pierwszy port rzeczny II Rzeczpospolitej, Wieżę Białą czy nieczynną elektrownię).

prochownia twierdza modlin rowerem wzdłuż dwóch rzek
Prochownia tuż za skrętem w kierunku rzeki (zdjęcie archiwalne)

 

Brama Ostrołęcka twierdza modlin rowerem wzdłuż dwóch rzek
Brama Ostrołęcka (zdjęcie archiwalne)

 

pomnik pierwszego portu rzecznego II RP twierdza modlin rowerem wzdłuż dwóch rzek
Pomnik upamiętniający pierwszy port rzeczny II RP (zdjęcie archiwalne)

Zatrzymałem się dopiero na twz. „Rycerzu”, czyli na dachu Kaponiery Maciszewskiego. Z tego miejsca jest bardzo ładny widok na miejsce, w którym Narew wpada do Wisły oraz na ruiny zabytkowego spichlerza zbożowego, który jest położony na Wyspie Szwedzkiej. Za plecami, na wysokim wale stoi najdłuższy budynek murowany w Europie (drugi na świecie), cytadela mierząca 2250 metrów!

twierdza modlin spichlerz
Spichlerz na Wyspie Szwedzkiej

 

Brama Napoleona twierdza modlin rowerem wzdłuż dwóch rzek
Brama Napoleona w ciągu cytadeli

Twierdza Modlin zarys historii

W tym miejscu jestem zmuszony wtrącić zarys historii Twierdzy Modlin. Zarys, bo ta szczegółowa, zabrałaby Wam za wiele czasu na czytanie.  Postaram się to zrobić w telegraficznym skrócie. Pierwszym, który docenił strategiczne walory tego regionu był polski król Władysław Jagiełło, który wyznaczył tutaj miejsce koncentracji swoich wojsk przed bitwą pod Grunwaldem. Następnie Szwedzi, podczas Potopu, ufortyfikowali miejsce, w którym obecnie możemy podziwiać ruiny spichlerza zbożowego (dlatego to miejsce nazywa się Wyspą lub Kępą Szwedzką). Twierdzę Modlin rozpoczął budować Napoleon Bonaparte, a rozbudowali Rosjanie, dzięki którym możemy zwiedzać twierdzę, taką jaką jest obecnie. Modlin był ważnym punktem polskiej obrony, we wrześniu 1939 roku. Walki trwały od 11 do 29 września 1939 roku. Modlin bronił się dzień dłużej niż Warszawa. Po wojnie znaczenie militarne Modlina osłabło i z czasem wojsko wyprowadziło się, a zabytki fortyfikacji pozostawiono same sobie. Z biegiem czasu zaczęły popadać w ruinę, a liczna ich część została ograbiona przez złomiarzy, dla których nie były problem nawet wielkie, masywne drzwi pancerne.

Dopiero niedawno, dzięki prywatnemu właścicielowi zaczęło się coś dziać w Twierdzy Modlin. Na koniec zarysu historycznego uwaga dla turystów.

Chaszcze jak były, tak są nadal

Po dłuższej chwili spędzonej na kaponierze, ruszyłem w dalszą drogę. Po lewej stronie minąłem Bramę Napoleona i zjechałem w dół, by za chwilę skręcić w prawo. Z przykrością muszę stwierdzić, że o ile teren do Kaponiery Meciszewskiego jest jako tako zadbany, to im dalej w kierunku mostu na Wiśle, tym jest gorzej. W zasadzie nic się nie zmieniło od momentu, kiedy szedłem tędy kilka dobrych lat temu. Chaszcze i krzaki jak rosły, tak rosną nadal i zasłaniają widok na cytadelę, a potem mur Carnota z jednej oraz Wisłę z drugiej strony.

twierdza modlin rowerem wzdłuż dwóch rzek
Ścieżka wśród chaszczy. Myślałem, że ten teren będzie oczyszczony.

Po drodze minąłem dawny elewator, budynek zbudowany na planie litery J. Oprócz funkcji rozładunku zboża dla pobliskiego młyna, budynek pełnił również funkcję wieży artyleryjskiej. Zbudowany został w ok. 1900 roku. Z poziomu wysokiego brzegu Wisły jest on niestety mało widoczny, z powodu zarastania przez chaszcze. Zatrzymałem się na chwilę, by zrobić zdjęcie i ruszyłem dalej.

Elewator twierdza modlin rowerem wzdłuż dwóch rzek
Elewator widok z dołu

Przez kolejne metry nie warto się zatrzymywać, bo i tak nic nie zobaczymy, chyba że chcemy być honorowymi dawcami krwi dla komarów 😊.

Następnym wartym uwagi przystankiem jest początek (lub koniec – zależy, z której strony spojrzeć) Korony Utrackiej. W tym miejscu kończy się mur Carnota, który okala Twierdzę Modlin. Warto się tutaj zatrzymać na chwilę z uwagi na cegły w murze, bowiem niegdyś każda cegielnia podpisywała swoje wyroby. Dzięki temu możemy rozpoznać, w której cegielni zostały wykonane cegły, użyte do budowy Twierdzy Modlin (m.in. Mochty, Parowa, Stanisławów).

Cegły z nazwą cegielni twierdza modlin rowerem wzdłuż dwóch rzek
Cegła z napisem MOCHTY – to nazwa cegielni, w której wytworzono tę cegłę

Niedaleko znajduje się także wodowskaz i dobre miejsce na odpoczynek nad wodą, tylko trzeba zejść z dość stromych schodów. W czasach, gdy mieszkałem w Twierdzy Modlin, często bywałem w tym miejscu w trakcie wycieczek pieszych i rowerowych. Tak było i tym razem. Chwilę posiedziałem nad Wisłą i ruszyłem w dalszą drogę.

twierdza modlin rowerem wzdłuż dwóch rzek
Prawie przy wodowskazie

Przejechałem pod Mostem im. Obrońców Modlina i skierowałem rower pod dość męczące wzniesienie, które niegdyś, za małolata, było dla mnie nie lada wyzwaniem rowerowym 😊. Teraz podjechałem pod nie bez problemu i skierowałem rower z powrotem, w kierunku Twierdzy Modlin. Minąłem ogródki działkowe i skręciłem w prawo, mając po lewej ręce Cmentarz Forteczny, na którym kilka lat temu wznowiono pochówki. Mieszkając w obrębie twierdzy, często przychodziłem tutaj, teraz jednak popedałowałem przed siebie. Być może będzie jeszcze czas w tym roku, aby odwiedzić to miejsce i tym samym trochę je Wam przybliżyć.

Minowszy zabytkowe mury obronne, przeciąłem ulicę Bema przejazdem rowerowym i dalej jechałem DDR wzdłuż ulicy Chrzanowskiego, która następnie przechodzi w ulicę Ledóchowskiego. Po chwili opuściłem teren twierdzy i byłem znowu na moście narwianym. Stąd już miałem blisko do domu.

Mapka wycieczki

Na koniec mapka wycieczki. Odległość nie jest może imponująca, ale jak na rozruch po dłuższej przerwie może być. Mimo że nie mieszkam w Twierdzy Modlin już kilka lat, to nie ciągnie mnie w tamte rejony. Jeśli czas pozwoli, to wrócę tam w tym roku na bardziej objazdową wycieczkę i pokażę Wam znane i mniej znane zabytki tego miejsca, które odegrało ważna rolę w historii naszego kraju. Jeśli nie dam rady w tym roku, to w przyszłym z pewnością tam zawitam.

Cześć! Nazywam się Przemek. Mam 32 lata. Zawodowo zajmuję się projektowaniem stron i sklepów internetowych. Lubię swoją pracę, ale moimi największymi pasjami są: podróżowanie oraz fotografia przyrodnicza.

Zainteresowanie podróżami wykazywałem już w dzieciństwie, kiedy to znikałem na całe dnie i włóczyłem się po zabytkowej twierdzy modlińskiej, gdzie się z resztą wychowałem.