zBLOGowani.pl

Pyromagic 2018 – czyli Sylwester w sierpniu

Odkąd wróciłem w maju z Tatr, nigdzie nie wyjeżdżałem. Poważna awaria komputera i natłok spraw zawodowych, sprawiły, że dopiero w sierpniu ruszyłem się z domu.

Tym razem postanowiłem odwiedzić stolicę Województwa Zachodniopomorskiego, czyli Szczecin. Pojechałem tam, ponieważ co roku, w sierpniu, organizowane są Międzynarodowe Pokazy Pirotechniczne “Pyromagic”. Choć nigdy nie przyszło mi nawet do głowy, żeby wydać choćby złotówkę na jakąkolwiek petardę, to pokazy sztucznych ogni, lubię oglądać, o ile są przygotowane przez profesjonalistów. W przypadku Pyromagic tak właśnie jest.

Pyromagic 2018
Pyromagic 2018

Nie był to mój debiut na Pyromagic. Pierwszy raz uczestniczyłem w festiwalu w 2016 roku.

Pyromagic 2018

Tegoroczna, już jedenasta edycja festiwalu, odbyła się w dniach 10 i 11 sierpnia. Do Szczecina przyjechałem pociągiem. Odebrałem klucze do pokoju wynajętego na ten czas i udałem się pod adres, gdzie miałem nocować.

Wybierając nocleg, jak zwykle kierowałem się stosunkiem jakości do ceny, ale w tym przypadku dużą rolę odgrywała lokalizacja noclegu. Szukałem czegoś, jak najbliżej Wałów Chrobrego, które podczas Pyromagic, stanowią główną arenę akcji. Stąd jest najlepszy widok na, wystrzeliwane z przeciwległego brzegu Odry, fajerwerki. Sztuka wyboru noclegu udała się mi wybornie. Do Wałów Chrobrego miałem może dwie minuty spacerkiem.

Pyromagic to nie tylko wieczorne pokazy sztucznych ogni. Oprócz głównego punktu programu, na mieszkańców Szczecina i licznie przybywających w tym czasie do miasta turystów, czekało wiele imprez towarzyszących, jak na przykład regaty Polonez Cup Race 2018 czy zawody strażaków z całego świata – Firefighter Combat Challange 2018.

Pyromagic 2018
Pyromagic 2018

Osobiście nie interesowały mnie te imprezy, tak samo jak zwiedzanie miasta. Może to przez kolejne w tym roku zapalenie zatok lub wyczerpanie pracą zawodową, a okres między powrotem z Tatr, a wyjazdem do Szczecina był naprawdę bardzo intensywny.

Skupiałem się na imprezie głównej, czyli pokazach fajerwerków. W tym roku, rywalizowały ze sobą trzy ekipy z: Anglii, Rumunii i Filipin. Każdego dnia, odbywały się po dwa pokazy. Decyzją widzów, którzy głosowali za pomocą SMSów, jak i decyzją jury, imprezę wygrała ekipa z Anglii. Drugie miejsce przypadło Filipińczykom, zaś Rumuni, musieli zadowolić się najniższym miejscem na “pudle”. “Truskawką na torcie” był pokaz gospodarzy imprezy, czyli firmy Surex z Bielska-Białej (tej samej, która przygotowała pokaz fajerwerków w Warszawie, z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę).

Pyromagic 2019 – czy to ostatni festiwal?

W przyszłym roku, w dniach 9 i 10 sierpnia 2019, zaplanowana jest kolejna edycja imprezy.

Istnieje ryzyko, że ostatnia, bowiem chodzą słuchy, że rezygnując z fajerwerków podczas Sylwestra w Szczecinie, powinno się również zrezygnować z Pyromagic. Nie mnie oceniać czy to dobry pomysł, czy też nie. Uważam tylko, że jeśli zabraknie Pyromagic, Szczecin może dużo stracić ekonomicznie, bo co roku, specjalnie na festiwal sztucznych ogni, przyjeżdżają do miasta rzesze turystów z całego kraju i pewnie nie tylko.

Pyromagic 2018
Pyromagic 2018

Moim skromnym zdaniem, włodarze stolicy Województwa Zachodniopomorskiego, muszą znaleźć złoty środek między ochroną ptaków i innych zwierząt przed hukiem wystrzałów, a z zyskami miasta z tej imprezy.

Być może fajerwerki zostaną zastąpione, modnymi ostatnimi czasy, pokazami laserowymi. Jeśli byłyby to pokazy dorównywające poziomem, rozmachem do Pyromagic, to uważam, że wersja “eco” tej imprezy mogłaby mieć duże szanse powodzenia.

Niżej znajdują się dwie galerie zdjęć z tegorocznego Pyromagic w Szczecinie.

GALERIA – Pyromagic 2018 – dzień pierwszy

Galeria – Pyromagic 2018 – dzień drugi

Pyromagic 2019 – zarezerwuj nocleg!

Booking.com

Cześć! Nazywam się Przemek. Mam 32 lata. Zawodowo zajmuję się projektowaniem stron i sklepów internetowych. Lubię swoją pracę, ale moimi największymi pasjami są: podróżowanie oraz fotografia przyrodnicza. Zainteresowanie podróżami wykazywałem już w dzieciństwie, kiedy to znikałem na całe dnie i włóczyłem się po zabytkowej twierdzy modlińskiej, gdzie się z resztą wychowałem.