zBLOGowani.pl

Pożegnanie z Wilnem

Nastał dzień wyjazdu do Polski. Śniadanie, pakowanie, zniesienie bagaży do autokaru, w końcu wymeldowanie się z hotelu.

Do wyjazdu zostało kilka godzin. Niektórzy z grupy udali się na ostatni spacer po Wilnie, inni po “procentowe pamiątki”. Podążyłem w ślady tych pierwszych. Czasu nie było zbyt dużo, więc postanowiłem pospacerować po Starym Mieście i odwiedzić jakieś muzeum. Wybór padł na Muzeum Ofiar Ludobójstwa.

Muzeum to założono w 1992 roku, w dawnym budynku NKWD-KGB. Podczas okupacji niemieckiej, w trakcie II wojny światowej, mieściło się tutaj Gestapo.

W środku, spacerują więziennymi korytarzami mogłem zobaczyć karcer, cele bez żadnych mebli, gdzie czasami przebywało po 15 więźniów na raz. Byłem na więziennym dziedzińcu oraz widziałem celę, gdzie rozstrzelano 1037 osób.

Nad celami znajdują się ekspozycje, opowiadające historię Litwy z lat 1940-41 oraz wojny partyzanckiej z lat 1944-53. Na piętrze znajduje się ekspozycja, która poświęcona jest zesłaniom i życiu w Gułagach.

Muzeum znajduje się na Nowym Mieście, przy ulicy Auku 2A. Czynne jest od środy do soboty, w godzinach 10-18, w niedziele zaś od 10 do 17. Wstęp do muzeum kosztuje 4 euro. Kolejne 2 euro trzeba zapłacić, chcąc fotografować w środku. Nie popieram takich metod. Jeśli się płaci za wstęp to powinno móc fotografować. Dlatego też zdjęć nie ma z tego muzeum.

Po opuszczeniu gmachu dawnego więzienia, poszedłem na Stare Miasto, aby ostatni raz przejść się jego uliczkami. Około szesnastej wyruszyliśmy w drogę powrotną.

Niżej kilka ostatnich zdjęć z Wilna.

Wilno dzień 3 Pożegnanie z Wilnem

Wilno dzień 3 Pożegnanie z Wilnem

Wilno dzień 3 Pożegnanie z Wilnem

Wilno dzień 3 Pożegnanie z Wilnem

Uważam, że mój wyjazd był udany. Sam program wycieczki był dobrze ułożony, w każdym momencie mogłem odłączyć się od grupy i samodzielnie zwiedzać miasto.

W lipcu tego roku (2017) organizowany jest kolejny wypad do Wilna. Niestety wiem, że raczej nie będę mógł pojechać w tym terminie, choć bardzo chciałem. Cóż z pewnością jeszcze nie raz przydarzy się ku temu okazja.

Cześć! Nazywam się Przemek. Mam 32 lata. Zawodowo zajmuję się projektowaniem stron i sklepów internetowych. Lubię swoją pracę, ale moimi największymi pasjami są: podróżowanie oraz fotografia przyrodnicza.

Zainteresowanie podróżami wykazywałem już w dzieciństwie, kiedy to znikałem na całe dnie i włóczyłem się po zabytkowej twierdzy modlińskiej, gdzie się z resztą wychowałem.