zBLOGowani.pl

Historia jednego zdjęcia – pierwszy zachód słońca w 2019 roku

Znowu zachód słońca. Dla jednych temat może wydawać się nudny, dla drugich, w tym również dla mnie, dobrego nigdy za wiele.

Wczoraj po raz pierwszy od bardzo długiego czasu, wziąłem aparat z półki i wyszedłem się przejść. Najpierw w ciągu dnia, aby spenetrować stare kąty, potem pod wieczór, aby być może uchwycić zachód słońca nad Narwią.

Wcześniej znalazłem sobie miejscówkę, choć jak potem stwierdziłem nie była ona idealna, bowiem słońce jest tutaj widoczne jest jeszcze za wysoko i niebo nie ma odpowiedniego koloru, przynajmniej takiego, który najbardziej lubię, czyli mocno pomarańczowe, przechodzące w odcienie czerwieni.

Pierwszy zachód słońca w 2019 roku
Pierwszy zachód słońca w 2019 roku

Na przyszłość muszę poszukać innego miejsca, ale takiego, aby nie powtarzać tych samych kadrów, bo wtedy zaczyna być nudno. Tak samo jak unikam fotografowania non stop tych samych gatunków zwierząt.

Słońce dość szybko schowało się za linię drzew, na drugim brzegu Narwi, a ja postanowiłem się przejść na starą miejscówkę, by zobaczyć czy w ogóle jest do niej dostęp, ponieważ w zeszłym roku najpierw poziom wody odciął mnie od niej, a potem wyższe ode mnie pokrzywy.

Dostęp był i żałuję, że tak późno tam przyszedłem, bo najpierw straciłem szansę na fotkę lisa, a potem bobra, który płynął w górę rzeki. Choć z drugiej strony, nie mam pewności, gdybym był tam wcześniej, spotkałbym się z tymi ssakami. Pozostaje przyjść tam o wcześniejszej porze i być może dopisze mi szczęście.

Cześć! Nazywam się Przemek. Mam 32 lata. Zawodowo zajmuję się projektowaniem stron i sklepów internetowych. Lubię swoją pracę, ale moimi największymi pasjami są: podróżowanie oraz fotografia przyrodnicza.

Zainteresowanie podróżami wykazywałem już w dzieciństwie, kiedy to znikałem na całe dnie i włóczyłem się po zabytkowej twierdzy modlińskiej, gdzie się z resztą wychowałem.