zBLOGowani.pl

Spotkania ze zwierzętami: Dzięcioł czarny

Zapewne jak duża liczba osób na świecie, mam bzika na punkcie obserwacji i fotografowania dzikich zwierząt. Najlepiej w ich naturalnym środowisku.

Na ogół są to spotkania przypadkowe, bowiem jeszcze do niedawna nie przykładałem większej wagi do przygotowań, oprócz naładowania baterii do aparatu i zgraniu zdjęć z karty pamięci na dysk komputera. Od pewnego czasu jest inaczej, ale o tym kiedy indziej.

Ten wpis jest początkiem serii, opisującej moje spotkania ze zwierzętami. Do powstania tej serii zainspirowała mnie książka Pawła Fabijańskiego pt. “Moje spotkania ze zwierzętami”. Wkrótce ukaże się recenzja tej książki na blogu.

Długo myślałem od czego zacząć. Wybór padł na dzięcioła czarnego.

Będąc w lecie 2016 roku na Pomorzu Zachodnim, kilkanaście kilometrów na południowy wschód od Szczecina, bardzo często przebywałem w ponad dwustuletnim parku. Najczęściej próbowałem “upolować” czaplę siwą, która polowała w miejscowym stawie. Była jednak tak płochliwa, że mało kiedy mi się udawało zbliżyć niezauważonym do stawu, a co dopiero zrobić dobre zdjęcie.

Po kolejnej próbie dałem sobie spokój i postanowiłem pospacerować po parku. W miejscowym drzewostanie dominowały buki, wśród których usiłowałem obserwować inne gatunki ptaków, ale jak na złość zawsze wybierały miejsca pod słońce (o ile w ogóle chciały chwilę posiedzieć i dać sobie zrobić zdjęcie). Takim sposobem szczegóły były niewidoczne, a na zdjęciu widać było jedynie ciemny zarys fotografowanego obiektu.

Szedłem dalej. Kolejne próby fotografowania ptaków spełzały na niczym.

Metryczka

Gromada – ptaki

Rząd – dzięciołowe

Rodzina – dzięciołowate

Gatunek – dzięcioł czarny

Długość ciała – ok. 45-50 cm

Rozpiętość skrzydeł – ok. 75-76 cm

Długość dzioba – ok. 5 cm

Masa ciała – ok. 250-320 g

Długość życia – ok. 14 lat

Ochrona – w Polsce objęty ochroną gatunkową ścisłą

Zrezygnowany postanowiłem wracać. Mimo wszystko cały czas lustrowałem krajobraz wzrokiem.

Po wielu niepowodzeniach w końcu los mnie wynagrodził. Mniej więcej 20 metrów ode mnie, na młodym buku, siedziała sobie spokojnie samica dzięcioła czarnego.

Dzięcioły czarne zamieszkują bory szpilkowe i mieszane, ze starymi bukami lub sosnami, niekiedy gniazdują także w pobliżu osiedli i w dużych parkach miejskich. Występują na terenie całego kraju, ale wszędzie są nieliczne. Dzięcioł czarny wykuwa co roku inną dziuplę. Często bardzo wysoko, na pniu ponad 80-letniego buka bądź sosny. Wykucie dziupli zajmuje mu średnio 2-4 tygodnie, w zależności od gatunku drzewa. Samica składa w nim od 4 do 5 jaj.

Jaja są wysiadywane od 12 do 14 dni przez obydwoje rodziców. Młode dzięcioły czarne karmione są zarówno przez matkę, jak i ojca. Pisklęta dzięcioła czarnego opuszczają gniazdo po 23-28 dniach, lecz jeszcze przez jakiś czas są dokarmiane przez rodziców.

Ptak zdawał się mnie nie zauważać, choć z tyłu głowy miałem przysłowie “wszystko co dobre szybko się kończy“. W obawie przed zdezerterowaniem ptaka złapałem za aparat.

Zrobiłem kilka zdjęć z daleka. Dzięcioł nadal siedział nieruchomo, podjąłem więc ryzykowną decyzję: podchodzę bliżej. Kilka fotek, a ptak jak siedział tak siedzi. Znowu kilka kroków do przodu. Fotka. Ptak jakby zaczarowany. Po chwili uznałem, że wystarczy i zacząłem się wycofywać. Usatysfakcjonowany po chwili obserwacji z dalszej odległości, poszedłem dalej przed siebie. Gdy byłem w odległości około 50 metrów od samicy, ta w końcu odleciała.

Ten dzień mógłby być jeszcze lepszy, ponieważ chwilę po spotkaniu z dzięciołem czarnym, na parkowej polanie, wypatrzyłem w trawie dzięcioła zielonego!

Niestety odległość była zbyt duża na zrobienie zdjęcia. Podjąłem ryzyko i starałem się powoli zbliżać do ptaka, ale ten chyba znalazł to, czego szukał i odleciał.

Do tej pory były to moje jedyne spotkania z przedstawicielami tych gatunków dzięciołów. Bywałem jeszcze kilka razy w tym parku, przede wszystkim podejmując próbę zrobienia zdjęcia czapli siwej, ale tylko słyszałem donośne i przeciągłe “kwiiik” dzięcioła czarnego.

 

Macie jakieś doświadczenia w obserwacji i fotografowaniu dzięciołów czarnych? Śmiało podzielcie się nimi w komentarzu pod postem. Fotkami możecie się pochwalić na Facebook’u, w komentarzu pod linkiem do tego posta.

Cześć! Nazywam się Przemek. Mam 32 lata. Zawodowo zajmuję się projektowaniem stron i sklepów internetowych. Lubię swoją pracę, ale moimi największymi pasjami są: podróżowanie oraz fotografia przyrodnicza.

Zainteresowanie podróżami wykazywałem już w dzieciństwie, kiedy to znikałem na całe dnie i włóczyłem się po zabytkowej twierdzy modlińskiej, gdzie się z resztą wychowałem.