Kraków w kilka godzin

09 marca 2018 | Pociągiem, Polska | 2 Komentarze

Kraków, to kolejne miasto po Gdańsku i Sandomierzu, na zwiedzenie którego, w 2017 roku, przeznaczyłem jeden dzień, a właściwie to kilka godzin. Odwiedziłem to miasto pierwszy raz, ale z pewnością nie ostatni.

Kraków, to jedno z najstarszych polskich miast. Według legendy, gród nad Wisłą, miał założyć książę Krak. Najstarsze, potwierdzone, wzmianki historyczne pochodzą z X wieku. Od 1029 roku, w czasach rozbicia dzielnicowego, Kraków został siedzibą księcia seniora, Kazimierza Odnowiciela. Oficjalną stolicą Polski, stał się jednak dopiero prawie 300 lat później, 20 stycznia 1320 roku, kiedy to w Katedrze Wawelskiej, odbyła się koronacja Władysława Łokietka na króla Polski.

W 1364 roku, powstała Akademia Krakowska, pierwsza polska uczelnia wyższa. W szkole tej, nauki pobierał między innymi Mikołaj Kopernik. Wiek XVI to okres największego rozkwitu miasta. W 1520 roku, rozległo się pierwsze bicie słynnego Dzwonu Zygmunta. W 1596 roku, król Zygmunt III Waza, przeniósł stolicę Polski do Warszawy. Podczas Potopu Szwedzkiego miasto bardzo ucierpiało. Szwedzi zniszczyli wiele zabytków.

W następnych wiekach, Kraków wiele razy zapisywał się na kartach historii Rzeczypospolitej. Na krakowskim Rynku Głównym, nieopodal Wieży Ratuszowej, w 1794 roku ślubował Tadeusz Kościuszko. Działania II wojny światowej, zniszczyły Kraków, ale nie ucierpiał on tak mocno, jak chociażby Warszawa czy Wrocław.

Obecnie miasto przyciąga rzesze turystów z całego świata. Szacuje się, że Kraków odwiedza rocznie ok. 10 milionów turystów.

Darmowy listopad, czyli nie dla psa kiełbasa

Gród Kraka odwiedziłem w listopadzie zeszłego roku. Wybrałem się tam, akurat w tym konkretnym miesiącu, bowiem w listopadzie, siedziby królów Polski w Warszawie i Krakowie, można było zwiedzać bez opłat, w ramach akcji “Darmowy Listopad”. Niestety nie było mi to dane ani w Warszawie, ani w Krakowie. O ile warszawskie królewskie rezydencje zostawiłem sobie na ten rok (o ile wspomniana akcja będzie kontynuowana, jeśli nie, postaram się wykorzystać dni, w które wejścia są darmowe), to Wawel chciałem bardzo zwiedzić (w sensie rezydencje królewskie, bo Katedra Wawelska czy Dzwon Zygmunta to inna para kaloszy).

Królewskie rezydencje na Wawelu, dziennie, może odwiedzić ściśle określona ilość turystów. Podobno, takie są zalecenia konserwatora zabytków. Kiedy ustawiłem się w kolejce do kasy, by odebrać darmową wejściówkę, zobaczyłem, że na wyświetlaczu, na którym pokazywano ilości dostępnych jeszcze wejściówek, zostały ostatnie, pojedyncze, bilety na wszystkie trzy udostępnione wystawy stałe. Spojrzałem na ilość osób przede mną, a potem odwróciłem się na pięcie i opuściłem budynek, w którym ulokowane są kasy.

Po wyjściu na zewnątrz, chwilę zastanawiałem się co zrobić. Po minucie namysłu ruszyłem ku Katedrze Wawelskiej.

Wawel – Katedra Wawelska

Budowlę, którą możemy dzisiaj podziwiać, wybudowano etapami. Najpierw w latach 1320-1346 wzniesiono prezbiterium z obejściem, zaś w latach 1346-1364 powstał korpus nawowy. Pierwsza katedra, została wzniesiona na Wzgórzu Wawelskim po ustanowieniu biskupstwa krakowskiego, a miało to miejsce na zjeździe gnieźnieńskim w 1000 roku. Następna świątynia, została konsekrowana w 1142 roku, lecz spłonęła w 1305 roku. Krypta św. Leonarda oraz dolna część Wieży Srebrnych Dzwonów, to pozostałości drugiej katedry, które przetrwały do naszych czasów.

Katedra Wawelska Kraków

Katedra Wawelska, na pierwszym planie Wieża Srebrnych Dzwonów

Wszedłem do środka. Mimo że nie jestem przesadnie uduchowiony, to lubię zwiedzać zabytkowe świątynie. Od razu można poznać, że to kościół. Do tego jeszcze te wnętrza, bogato zdobione ściany, rzeźby, ołtarze, których próżno szukać w “nowożytnych” kościołach. Czasami, gdy patrzę na dany, współczesny Dom Boży, zastanawiam się, co architekt miał na myśli.

Wnętrza Katedry Wawelskiej są piękne, w tym trzy ołtarze. Ołtarz Główny, przy którym od momentu koronacji Władysława Łokietka w 1320 roku, odbywały się najważniejsze ceremonie państwowe, czyli koronacje, śluby, chrzty i pogrzeby królewskie. Również dzisiaj odprawiane są tu najważniejsze ceremonie. Jest to monumentalny, barokowy ołtarz, z obrazem Chrystusa Ukrzyżowanego, który powstał około 1649 roku. Projekt stworzył włoski architekt Giovanni Battista Gisleni. W czasach, gdy naszym państwem władali monarchowie, obok ołtarza stał tron królewski. Po rozbiorach zamiast niego, ustawiono tron biskupów krakowskich. Ponad tronem, znajduje się się baldachim, zawieszony z okazji koronacji Augusta III Sasa w 1734 roku.

ołtarz główny katedra wawelska kraków przemek zwiedza

Ołtarz Główny w Katedrze Wawelskiej – źródło: pl.wikipedia.org

Drugi ołtarz, znajdujący się na środku Katedry, to tzw. Ara Patriae, czyli Ołtarz Ojczyzny. Spoczywają tu relikwie patrona Polski, św. Stanisława ze Szczepanowa, krakowskiego biskupa męczennika, który jak wiemy z historii (a przynajmniej powinniśmy) został zamordowany w 1079 roku, z rozkazu króla Bolesława Śmiałego.

Modlono się tutaj za pomyślność Ojczyzny, a także zawieszano zdobyte na wrogach chorągwie. Ołtarz ten, powstał w latach 1626-1629, z inicjatywy biskupa Marcina Szyszkowskiego, w stylu wczesnego rzymskiego baroku.

ołtarz św. stanisława katedra wawelska kraków

Ołtarz św. Stanisława – autor Cezary P, źródło: pl.wikipedia.org

Trzeci ołtarz w Katedrze Wawelskiej, to ołtarz Pana Jezusa Ukrzyżowanego. Znajduje się tutaj, słynący z cudów, Czarny Krucyfiks z końca XIV wieku. W tym miejscu, często modliła się św. królowa Jadwiga, dlatego też ołtarz ten jest łączony z kultem świętej. W 1987 roku, umieszczono tu, w trumnie z brązu, relikwie św. Jadwigi.

Niestety w Katedrze Wawelskiej nie wolno robić zdjęć, nawet z wyłączoną lampą błyskową. Dlatego nie mam własnych zdjęć z wnętrza świątyni.

Wawel – Groby Królewskie

Katedra jest także miejscem pochówku polskich monarchów, biskupów krakowskich oraz bohaterów narodowych i wybitnych poetów. Spoczywają tutaj między innymi: Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, Tadeusz Kościuszko, Józef Piłsudski czy Adam Mickiewicz. Niektóre groby znajdują się w górnej części świątyni, pozostałe w podziemnych kryptach.

O ile zwiedzanie Katedry jest bezpłatne, to już za wejście do Grobów Królewskich musimy zapłacić. Jeden bilet wstępu, upoważnia do zwiedzenia trzech miejsc. Są to wspomniane wyżej Gruby Królewskie, Dzwon Zygmunta oraz Muzeum Katedralne, gdzie ostatecznie nie poszedłem.

bilet kraków

Bilet wstępu do Grobów Królewskich, Dzwonu Zygmunta i Muzeum Katedralnego

Koszt biletu normalnego, dla turysty indywidualnego to tylko 12 zł, czyli po 4 zł za każde miejsce. Zważywszy, że w niektórych miejscach w Polsce, cena biletów nijak nie współgra z ofertą danych miejsc, uważam, że cena biletu w tym miejscu jest niska. Studenci, młodzież szkolna, emeryci i renciści, zapłacą jeszcze mniej, bowiem 7 zł. Kasy mieszczą się na zewnątrz, w osobnym budynku, na przeciwko Katedry.

W kryptach również nie wolno robić zdjęć. W sumie, byłoby to i tak bez sensu. Przy tak kiepskim oświetleniu, zdjęcia należałoby długo naświetlać albo skorzystać lampy błyskowej.

Wawel – Dzwon Zygmunta

Po zwiedzeniu Grobów Królewskich, udałem się na Wieżę Zygmuntowską, by na własne oczy zobaczyć najsłynniejszy polski dzwon, zwany Zygmuntem. Na początku podzielę się z Wami dobrą informacją. Wieża Zygmuntowska to jedyne miejsce w Katedrze Wawelskiej, gdzie na legalu, można robić zdjęcia.

Aby dojść do Dzwonu Zygmunta, należy wspiąć się na górę po drewnianych schodach. Miejscami, kiedy jest duży ruch, robią się zatory. Szczególnie przy dzwonach, które mijamy po drodze. Miejscami są również bardzo wąskie przejścia między belkami. Dzwonów na Wieży jest pięć. Oprócz Zygmunta są to:

  • Wacław z 1460 roku, poświęcony św. Wacławowi, zwany także Głownikiem, ponieważ bił na okoliczność ścinania głów sześciu mieszkańcom Krakowa, skazanym za zamordowanie wojewody Andrzeja Tęczyńskiego. Jest to najmniejszy dzwon na Wieży.
  • Kardynał z 1455 roku, dedykowany kardynałowi Zbigniewowi Oleśnickiemu, który jako młody rycerz uczestniczył w bitwie pod Grunwaldem i ocalił życie królowi Władysławowi Jagielle.
  • Urban z ok. 1364 roku, ufundowany przez Kazimierza Wielkiego z wdzięczności dla papieża Urbana V, który wyraził zgodę na otwarcie Akademii Krakowskiej. Dzwon ten, pierwotnie znajdował się w kościele w Niepołomicach. Na Weawl został sprowadzony przez kardynała Oleśnickiego ok. 1450 roku.
  • Stanisław z 1463 roku, dedykowany św. Stanisławowi, patronowi Polski i Katedry Wawelskiej.

Największy dzwon na Wieży, Zygmunt, waży ponad 12 ton. Ufundowany został w 1521 roku, przez króla Zygmunta I Starego. Pierwszy raz można było go usłyszeć  13 lipca 1521 roku na uroczystość św. Małgorzaty. Należy wspomnieć o najważniejszym elemencie dzwonu, czyli o sercu. Oryginalne serce wykuto z żelaza. Służyło 479 lat. W XIX wieku, pękało trzykrotnie i było za każdym razem naprawiane. Ostatni raz uderzało w klosz Zygmunta w Boże Narodzenie w 2000 roku, kiedy to stwierdzono jego czwarte pęknięcie. Postanowiono zastąpić go nowym sercem, które bije od 14 kwietnia 2001 roku.

Dzwon Zygmunta Kraków

Dzwon Zygmunta

Na koniec  ciekawostka. Do 1999 roku, Dzwon Zygmunta był największym polskim dzwonem, kiedy to powstał przewyższający go masą i rozmiarem Dzwon Maryja Bogurodzica, znajdujący się w Bazylice Matki Boskiej Licheńskiej w Licheniu, jako wotum Polaków (wraz z samą bazyliką) za 2000 lat chrześcijaństwa.

Na poniższym zdjęciu, udostępniam Wam wykaz wszystkich dni w roku, w które można usłyszeć Dzwon Zygmunta.

Daty dzwonień Dzwonu Zygmunta kraków

Daty dzwonień Dzwonu Zygmunta

Tadeusz Kościuszko i tajemnicze tabliczki

Po zejściu z Wieży Zygmuntowskiej, zacząłem schodzić ze Wzgórza Wawelskiego. Zmierzałem pod pomnik Smoka Wawelskiego, który chyba jak Wawel, jest obowiązkowym punktem na turystycznej mapie Krakowa.

Z Wawelu schodziłem od strony ulicy Podzamcze, minąwszy pomnik Tadeusza Kościuszki. Monument ten powstał w 1900 roku. Pierwotnie miał stanąć na krakowskim rynku. Kilka lat był przechowywany w magazynie, następnie, kilka lat stał na dziedzińcu budynku straży pożarnej, przy obecnej ulicy Westerplatte. W 1921 roku stanął w końcu na Wawelu, na bastionie króla Władysława IV Wazy.

Pomnik Tadeusza Kościuszki Wawel Kraków

Pomnik Tadeusza Kościuszki

17 lutego 1940 został zniszczony przez Niemców. Dwadzieścia lat później, w 1960 roku, został zrekonstruowany, jako jedyny pomnik w Polsce, odbudowany przez Niemców. Jako dar mieszkańców Drezna, powrócił na swoje dawne miejsce. O tym fakcie przypomina tabliczka, umieszczona na murze wspomnianego bastionu.

Idąc dalej, za Bramą Herbową, minąłem tabliczki osadzone w murze. Osoby, które tak, jak ja, byli/będą pierwszy raz na Wawelu lub w ogóle nie zwracali na nie uwagi, mogą nie wiedzieć, dlaczego one tam się znajdują. Odpowiedź na to pytanie znalazłem w Internecie. Są to tabliczki upamiętniające wszystkie te osoby, które wpłaciły pieniądze na rzecz odnowy Wawelu. Miało to miejsce w okresie międzywojennym. Taką tabliczką upamiętniono każdą osobę, grupę osób, instytucję itd., która wpłaciła wystarczającą kwotę, aby sfinansować jeden dzień prac remontowych. Pierwszymi ofiarodawcami byli Amerykanie: Editha Braun i John F. Forthingham.

tajemnicze tabliczki wawel kraków

Tabliczki, które upamiętniają fundatorów remontu Wawelu w 20-leciu międzywojennym

Smok Wawelski

Po chwili maszerowałem Bulwarem Czerwieńskim, wzdłuż Wisły i w końcu dotarłem pod pomnik Smoka Wawelskiego. Legendę o smoku zna chyba każdy i nie ma potrzeby, abym ją przypominał w tym miejscu. Jeśli jednak, jakimś cudem, ktoś jej nie zna, to odsyłam do wujka Google lub któryś ze zbiorów z legendami polskimi w formie papierowej.

Pomnik Smoka Wawelskiego składa się z dwóch elementów. Rzeźby odlanej z brązu, która osadzona jest na głazie. Monument, autorstwa Bronisława Chromego, został odsłonięty w 1972 roku. Stoi tuż przy wejściu do Smoczej Jamy, którą w okresie od 23 kwietnia do 31 października można zwiedzać.

Smok Wawelski kraków

Smok Wawelski

Wejście do Smoczej Jamy Kraków

Wejście do Smoczej Jamy

Jako kolejną w tym poście ciekawostkę, podam, że w pierwotnej koncepcji, rzeźba Smoka Wawelskiego, miała być częściowo zanurzona w Wiśle. Ostatecznie porzucono ten pomysł, bowiem obawiano się, że przeróżne śmieci, niesione przez nurt rzeki, będą osadzać się na pomniku.

Mimo że, Smok jest niekwestionowaną atrakcją turystyczną Krakowa, to pewnie nie byłby tak popularny, gdyby nie instalacja gazowa, umieszczona wewnątrz rzeźby, która sprawia, że Smok, co kilka minut zieje ogniem.

smok wawelski ogień kraków

Smok Wawelski – pewnie gdyby nie ział ogniem, nie byłby tak popularną atrakcją turystyczną

Droga Królewska – Kraków w pigułce

Postałem dłuższą chwilę pod pomnikiem Smoka Wawelskiego, by zrobić kilka zdjęć, podczas gdy Smok zieje ogniem. Efekty możecie zobaczyć wyżej. Są to dwa, z wielu zdjęć, które wtedy zrobiłem. W końcu zebrałem się do dalszej drogi. Szedłem ulicą Bernardyńską i co jakiś czas zatrzymywałem się, by zrobić użytek ze swojej lustrzanki.

wawel kraków

Wawel od strony ulicy Bernardyńskiej z doskonale widoczną Basztą Sandomierską

Następnie, skierowałem kroku ku ulicy Grodzkiej, którą zamierzałem dojść do Rynku Głównego. Po drodze zatrzymałem się przy jednej z wielu, na krakowskim starym mieście, budek z kultowymi obwarzankami, o które prosiła mnie rodzina.

Od dłuższego czasu, szedłem tzw. Drogą Królewską. Jest to trasa turystyczna, która rozpoczyna się na Placu Matejki, a kończy na Wawelu. Wytyczona została ulicami Floriańską, Rynek Główny, Grodzką, Senacką i Kanoniczną. Niegdyś trakt ten, przemierzały orszaki królewskie, zmierzające na Wzgórze Wawelskie. Dzisiaj, jest to jedna z najbardziej uczęszczany tras turystycznych w mieście, bowiem idąc jej szlakiem, można zobaczyć wszystkie najważniejsze zabytki starego Krakowa.

Wawel Kraków

Wawel, tu kończy się Droga Królewska

Szedłem nią i ja, bowiem odwiedzając Kraków po raz pierwszy, chciałem przede wszystkim zobaczyć te najważniejsze zabytki.

Po krótkiej chwili, doszedłem do Placu św. Marii Magdaleny, gdzie przystanąłem na chwilę, aby sfotografować od zewnątrz kościoły św.św. Piotra i Pawła oraz św. Andrzeja. Po wywołaniu RAW-ów, zdjęcie tej drugiej świątyni, szczególnie przypadło mi do gustu. Moim zdaniem, jest to jedno z najlepszych zdjęć, które kiedykolwiek zrobiłem. Z resztą sami oceńcie i dajcie znać w komentarzu, czy podoba się Wam tak samo, jak mnie.

Kościoł pw. św.św. Piotra i Pawła kraków

Kościół  św.św. Piotra i Pawła

Kościół św. Andrzeja kraków

Kościół św. Andrzeja, wg mnie jedno z najlepszych moich zdjęć ever

Po chwili ruszyłem w dalszą wędrówkę ulicą Grodzką. Kiedy doszedłem do skrzyżowania z ulicą Dominikańską, zrobiłem sobie przerwę na obiad i kawę, ale po 20 minutach, byłem z powrotem na szlaku, a po mniej więcej kolejnych 5 minutach, stanąłem na Rynku Głównym.

Ulica Grodzka kraków

Ulica Grodzka

Rynek Główny – Wieża Ratuszowa

Pierwsze kroki na krakowskim Rynku Głównym, skierowałem ku pochodzącej z XV wieku, gotyckiej Wieży Ratuszowej. Ta 70-metrowa wieża, ocalała ze zburzonego w XIX wieku ratusza. Obecnie mieści się tam oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Wnętrza budynku można zwiedzać od kwietnia od października.

Nieopodal Wieży Ratuszowej, 24 marca 1794 roku, Tadeusz Kościuszko, złożył uroczystą przysięgę, która zainicjowała powstanie narodowe, znane historii jako insurekcję kościuszkowską. O tym wydarzeniu przypominają dwie tablice. Jedna na Wieży, druga kilkadziesiąt metrów dalej, wmurowana w bruk rynku.

Wieża Ratuszowa kraków

Wieża Ratuszowa wieczorową porą

Rynek Główny – Sukiennice

Następnym moim celem były Sukiennice. Kolejny punkt obowiązkowy na turystycznej mapie Krakowa. Dawniej, podobnie zresztą jak i dzisiaj, był to ośrodek handlu. Obecny wygląd zabytku, pochodzi z XIX wieku, kiedy to dokonano renowacji budynku. Sukiennice, to budowla dwukondygnacyjna, choć pierwotnie tak nie było. Na dole znajdują się kramy, tłumnie odwiedzane przez turystów. Na piętrze natomiast, mieści się Galeria Polskiego Malarstwa i Rzeźby XIX wieku.

sukiennice kraków

Sukiennice są tłumnie odwiedzane przez turystów. Można tu kupić m.in. przeróżnej maści pamiątki.

Rynek Główny – Bazylika Mariacka

Kiedy już odszedłem dolną część Sukiennic wzdłuż i wszerz, udałem się do Bazyliki Mariackiej, którą najpierw próbowałem uwiecznić na zdjęciach od zewnątrz. Niestety nie osiągnąłem do końca efektu, który zrodził się w mojej głowie. Na Rynku Głównym trwała budowa jarmarku bożonarodzeniowego, a mi brakowało wolnej przestrzeni, by zrealizować swój pomysł.

Bazylika Mariacka Kraków

Bazylika Mariacka

Postanowiłem zwiedzić środek świątyni, która była budowana na przestrzeni wieków XIII-XV. Bazylika została wybudowana w stylu gotyckim. Front kościoła zdobią dwie wieże (81 m i 69 m). Z tej wyższej, od XIV wieku, grany jest co godzinę Hejnał Mariacki, którego niestety nie dane mi było usłyszeć na żywo, nie przeczę, że nie był grany, pewnie nie zwróciłem na niego uwagi. A uświadomiłem to sobie całkiem nie dawno, kiedy powstawał szkic tego wpisu.

Jak wiemy (a zakładam, że Wiecie), melodia Hejnału urywa się w pewnym momencie. Istnieje legenda, która tłumaczy ten fakt.

Gdy pewnego razu Tatarzy […], doszli aż pod Kraków, strażnik zaczął grać hejnał. Zdążono zamknąć bramy miejskie, ale tatarska strzała przeszyła gardło hejnalisty, nim skończył melodię. Na pamiątkę tego wydarzenia melodia już zawsze urywa się.

Legenda, której fragment przytoczyłem wyżej nie jest stara. Powstała w latach 20. XX wieku. Autorką tej historii jest Aniela Pruszyńska. W formie pisanej, legenda ta, pojawia się po raz pierwszy w powieści Erica P. Kelly’ego pt. “Trębacz z Krakowa”.

Aby usłyszeć Hejnał Mariacki, nie trzeba jednak jechać do Krakowa. Wystarczy włączyć Program I Polskiego Radia. Jest to najstarsza na świecie, cykliczna audycja radiowa. Od 1927 roku, z przerwą w czasie niemieckiej okupacji, codziennie, w samo południe, możemy słuchać Hejnału.

Jako kolejną ciekawostkę, podam, że Hejnał Mariacki został odegrany 18 maja 1944 roku, przez plutonowego Emila Czecha, ogłaszając zwycięstwo polskich żołnierzy w bitwie pod Monte Cassino.

Rozpisałem się o Hejnale, ale wracam już do tematu Bazyliki Mariackiej. Aby móc zwiedzić świątynię, należy kupić bilet. Cena wejściówki-cegiełki to 10 zł. Seniorzy 65+, studenci, młodzież i dzieci mają zniżkę. Ceny biletów to kolejno 8 zł (seniorzy) i 5 zł (pozostali). Bilety należy wykupić w kasie, która znajduje się na przeciwko bocznego wejścia do kościoła. Kiedy chcemy robić zdjęcia lub filmować (bez lampy błyskowej i statywu) musimy dopłacić 5 zł (o ile pamięć mnie nie myli).

To nie koniec ograniczeń. Jako turyści, możemy zwiedzać tylko przednią część Bazyliki, czyli prezbiterium z ołtarzem Wita Stwosza. Do środka wchodzi się bocznym wejściem.

Bazylika Mariacka od strony Sukiennic kraków

Bazylika Mariacka od strony Sukiennic

Wykupiłem dodatkowy bilet, by móc legalnie robić zdjęcia w środku. Jednak, jak się okazało później, zupełnie nie potrzebnie, bowiem późna godzina (bliżej zmroku niż dalej), mizerne oświetlenie wewnątrz, spowodowały, że zdjęcia nie wyszły.

Mimo wszystko, wnętrza kościoła są piękne, jak przeważająca część starych świątyń. W prezbiterium znajduje się najsłynniejszy polski, a największy w Europie, ołtarz. Ołtarz Mariacki, który wykonał Wit Stwosz w latach 1477-1489. Ten swoisty pomnik średniowiecznego kunsztu snycerzy, mierzy 13 m wysokości, a szeroki jest na 11 m. Postaci, które możemy podziwiać na ołtarzu mają wysokość ok. 2,7 m. Wit Stwosz konstrukcję swojego dzieła wykonał z drewna dębowego, rzeźby zaś stworzył z lipy.

Podstawę ołtarza zdobi drzewo genealogiczne Chrystusa i Maryi. Nastawę zdobią cztery skrzydła, dwa zewnętrzne są unieruchomione. Otwarty ołtarz, na skrzydłach, obrazuje tajemnice Radości Maryi – od Zwiastowania do Zesłania Ducha Świętego. W centrum zaś, ukazuje scenę Zaśnięcia Maryi w otoczeniu Apostołów. Wyżej pokazane są sceny z Wniebowzięciem i Koronacją, w asyście św.św. Wojciecha i Stanisława. Kiedy ołtarz jest zamknięty, możemy zobaczyć 12 scen Boleści Maryi.

ołtarz mariacki kraków

Ołtarz Mariacki autorstwa Wita Stwosza

Kraków wieczorową porą

Po obejrzeniu Ołtarza Mariackiego, opuściłem Bazylikę. W zasadzie zakończyłem swoją wycieczkę po Krakowie. Zobaczyłem wszystko to, co chciałem, oprócz rezydencji królewskich. Do pociągu powrotnego miałem jeszcze ponad trzy godziny, postanowiłem pospacerować po Rynku Głównym i wykonać kilka nocnych zdjęć zabytkowego Krakowa. Podczas tej małej “sesji fotograficznej” wróciłem nawet pod Wawel, gdzie raz jeszcze obszedłem Wzgórze Wawelskie dookoła.

sukiennice kraków

Sukiennice wieczorową porą. W tle Bazylika Mariacka

wawel nocą kraków

Wawel nocą. Prawie identyczne zdjęcie macie wyżej, tyle że zrobione jak było jeszcze widno

Swoją wędrówkę po ulicach krakowskiego Starego Miasta, zakończyłem przy Bramie Floriańskiej, gdzie również próbowałem swoich sił w fotografii nocnej. Jednak tutaj wyczerpała się bateria w moim aparacie, a z poniższego zdjęcia nie jestem do końca zadowolony.

brama floriańska kraków

Brama Floriańska

Koniec na dzisiaj. Kraków to niewątpliwie piękne i urokliwe miasto, do którego w przyszłości mam zamiar wrócić, bo przecież Kraków to nie tylko starego miasto i Wawel. Może nawet zrobię to w tym roku? W listopadzie, na krakowskiej Tauron Arenie, ma wystąpić Nightwish, którego jestem wielkim fanem, a nie miałem jeszcze okazji słuchać ich na żywo. Listopadowy weekend w Krakowie? Nie mówię “nie”, ale jak zwykle czas pokaże, jak to będzie!

2 komentarze

  1. An Ja

    Racja, Kraków to nie tylko Stare Miasto i Wzgórze Wawelskie, choć to one są najczęściej zwiedzane przez turystów. Polecam wędrówkę na kopiec Kościuszki, skąd roztacza się panorama na całe miasto. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Przemek

      O Kopcu Kościuszki nawet myślałem, ale niepewna pogoda i ograniczony czas, zniechęciły mnie. W Krakowie, jak się okazuje, będę już w maju, więc jeśli czas pozwoli, to z pewnością wybiorę się tam :).

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwum postów

Jestem także na:

zBLOGowani.pl

Stworzone przez Rainbow Multimedia